Śladami księdza Wawrzyniaka

Mogilno – prawie dziesięć wieków historii Polski utrwalonej w kamiennych murach klasztoru. Polanie „siedzieli” tu już od VIII stulecia. Dziś jednak o innych ciekawostkach tego miasteczka. Mowa będzie o farze i kościele św. Klemensa, o księdzu Wawrzyniaku. Pojedziemy też do Wylatowa.

O mogileńskim monastyrze, bo tak w średniowieczu nazywano klasztory, pisaliśmy przed kilku laty. Przypomnijmy tylko, że klasztor fundował w XI wieku sam Kazimierz Odnowiciel, zaś benedyktynów sprowadził tu w roku 1065 jego syn – Bolesław Śmiały. Świeża była jeszcze pamięć po tzw. reakcji pogańskiej w latach 1034-37 i niszczycielskim najeździe Brzetysława czeskiego w roku 1038. Mogileński monastyr był zatem jednym z filarów nie tylko odbudowującego się chrześcijaństwa, ale też państwa polskiego. Osada przyklasztorna otrzymała prawa miejskie w roku 1398 z rąk króla Władysława Jagiełły.

Gotycka fara

Przy ul. Benedyktyńskiej 12 wznosi się kościół farny – siedziba parafii pw. św. Jakuba Większego Apostoła.

Ul. Bernardyńska prowadzi z centrum miasta do klasztoru, jest także częścią Szlaku Piastowskiego oraz Drogi św. Jakuba.

Niewiele zachowało się informacji na temat pierwszego, drewnianego kościoła noszącego wezwanie św. Jakuba, zbudowanego na niewielkim wzgórku nad wschodnim brzegiem Jeziora Mogileńskiego. W dokumentach opactwa benedyktyńskiego historycy znaleźli informację o nadaniu przez Bolesława Kędzierzawego jeszcze przed rokiem 1155 na rzecz zakonników kościołów św. Jakuba i znajdującego się za jeziorem – pw. św. Klemensa. Kościół farny fundował Zbylut z rycerskiego rodu Pałuków.

Na miejscu pierwszej świątyni wzniesiono nową z czerwonej cegły, jednonawową, z prezbiterium i kruchtą. Był rok 1511, zatem – jak na kraj nadwiślański przystało – zbudowano ją w stylu późnego gotyku.

Od wieków wokół kościoła i w jego podziemiach grzebano zmarłych parafian. Jak informuje ks. proboszcz Zenon Lewandowski, zejścia do krypty nie ma, ale być może zostanie wkrótce odsłonięte.

Z pierwotnego wyposażenia (1511 r.) zachował się m.in. uchodzący za cudowny dwumetrowy krucyfiks ołtarzowy wykonany z polichromowanego drewna. Pochodzi z tzw. szkoły włosko – tyrolskiej. Z tego samego okresu pochodzą rzeźby Maryi, św. Jana oraz obraz przedstawiający św. Jakuba. Ołtarze boczne pochodzą z XVII wieku, zaś ołtarz główny – z roku 1891.

Na terenie przykościelnym znajduje się drewniana dzwonnica z XVIII wieku. Najstarszy dzwon pochodzi z roku 1580.

Zabytkowe są także rosnące wokół świątyni lipy. Ich wiek szacuje się na przynajmniej kilka stuleci. Uwagę przykuwa również zbudowana w latach. 30. XX wieku grota z figurą Matki Bożej Fatimskiej.

W pobliżu kościoła znajduje się XIX-wieczna plebania, do której ks. proboszcz chętnie zaprasza zorganizowane grupy turystów.

Kościół św. Klemensa

Ze wspomnianego już dokumentu benedyktyńskiego wynika, iż przed rokiem 1155 wzniesiono na wzgórzu za jeziorem także drewniany kościół św. Klemensa – Papieża Męczennika.

To już fundacja Starego Dobrogosta (Magnus Dobrogostius) z rodu Nałęczów.
Świątynia zarządzana przez benedyktynów służyła mieszkańcom samego Mogilna rozbudowującego się już w średniowieczu po zachodniej stronie jeziora, a także wiernym z pobliskich osad, w tym z Padniewa, które należało do rodziny fundatora. Droga do kościoła farnego i do klasztoru była w w owych czasach trudna, bagienna, zalewana okresowo wyższą wodą.

Jedna z legend mówi o podziemnym, przekopanym pod jeziorem tunelu, łączącym kościół z klasztorem.

W XVII wieku kościół został odbudowany przez benedyktynów. Nie miał już wieży, jak poprzedni. Podobizna tego pierwszego znajdowała się w odbudowanej świątyni. Wieżę dobudowano później.

W roku 1836 władze niemieckie urządziły w kościele składnicę amunicji dla wojska. Na skutek protestów parafian, a przede wszystkim monitów arcybiskupa Dunina, niebezpieczne materiały usunięto.

W kościele przechowywano sztandary polskich organizacji społecznych. Zapewne ten fakt zachęcił bojówkę Hitlerjugend do zbrodniczego podpalenia drewnianej świątyni w nocy z 14 na 15 sierpnia 1940 roku. Spłonęło wszystko.

Po wojnie na miejscu dawnego kościoła wzniesiono kaplicę – mauzoleum w kształcie rotundy, w której złożono ciała pomordowanych przez hitlerowców mieszkańców ziemi mogileńskiej.

Cmentarz komunalny

Kaplica na wzgórzu otoczona jest rozległym cmentarzem komunalnym. Zmarłych chowano tu zapewne już w XII wieku, choć najstarsze źródła o tym nie wspominają.
Pod koniec XIX wieku ks. Piotr Wawrzyniak uporządkował cmentarz i urządził go według nowoczesnych założeń ogrodowych – z chodnikami obsadzonymi drzewami i krzewami. A jako że alejki wiodły też po sporych stromiznach wzgórza, ułożono tam dębowe schody.

Nekropolię rozszerzano w latach 20. i 60. XX stulecia.

Obrońca polskości

Z Mogilnem związany był ks. prałat Piotr Wawrzyniak – w latach 1898-1910 proboszcz parafii św. Jakuba.

Ksiądz Wawrzyniak był działaczem społecznym, twórcą spółdzielczości polskiej, wielkim patriotą. A działał w okresie trudnym – w zaborze niemieckim.

Jego doczesne szczątki spoczywają w poświęconym mu mauzoleum – niemal w sercu cmentarza komunalnego. Pomnik wzniesiono w roku 1913 – trzy lata po jego śmierci. Duchowny zmarł w Poznaniu, przygotowując się do wyjazdu na leczenie do Wiesbaden. Autorem projektu pomnika był sławny architekt poznański Stefan Cybichowski.

Na cmentarzu oglądać można także inne pomniki mogileńskich rodów oraz zbiorową mogiłę powstańców wielkopolskich.

Wylatowo

W miniony piątek wspominaliśmy, że będzie to wycieczka objazdowa po południowo – zachodnich rubieżach województwa. Nie tylko więc o Mogilnie jest dzisiaj mowa, ale też o pobliskim Wylatowie. Tym bardziej że od wieków miejscowość była związana z Mogilnem.

Miejscowość jest pierwszą w Kujawsko-Pomorskiem, która wita wjeżdżających od strony Poznania i Gniezna. Jak twierdzą miłośnicy zjawisk tajemnych, Wylatowo wita także lądujące UFO. To przecież na tutejszych polach widuje się kręgi w zbożu, które mają świadczyć o ingerencji istot pozaziemskich.

Wylatowo znajduje się ok. 6 km na południe od Mogilna przy drodze krajowej nr 15.
Jak czytamy na tablicy zawieszonej w kruchcie kościoła, Wylatowo było dawniej miasteczkiem (dziś jest to wieś). Założone zostało w XIII wieku za panowania Przemysława I, który też lokację zatwierdził. Wylatowo należało wtedy i przez kilka kolejnych stuleci (do rozbiorów) do klasztoru mogileńskiego.

Miasto wzniesiono wokół znajdującego się na wzgórzu drewnianego kościoła pw. św. Piotra. Apostoł stał się też patronem całej miejscowości. Jego wizerunek zdobi herb Wylatowa, który znajdował się na dawnych pieczęciach. Niestety, pieczęcie zaginęły, ostał się tylko odcisk na dokumencie z XVII wieku, który znajduje się w poznańskim archiwum państwowym. W otoku pieczęci widnieje napis: „Sigillum Civitatis Wilatoviensis”. Następny odcisk – z napisem „Magistrat D. Stadt Wylatowo” – pochodzi z pierwszej połowy XIX wieku, zatem z czasów pruskich.

Już pod koniec XVI wieku Wylatowo zaczęło przypominać wieś i proces ten trwał nieustannie. W drugiej połowie XIX stulecia Wylatowo ostatecznie podupadło i straciło status miasta.

Dziś o miejskiej przeszłości świadczy czworoboczny rynek.

Świątynia z drewna

Kościół na wzgórzu istniał prawdopodobnie już w XII stuleciu. W roku 1564 wzniesiono kolejną świątynię pw. NMP, św. św. Michała i Wawrzyńca, która przetrwała do roku 1817. Rozebrano ją ze względu na zły stan techniczny.

Wreszcie w roku 1761 zbudowano z drewna kościół pw. św. św. Piotra i Pawła, który stoi do dziś. To fundacja Michała Kosmowskiego – opata klasztoru w Trzemesznie. Wnętrze jest trójnawowe (jedyne takie na terenie historycznej Wielkopolski), skromnie wyposażone, ale zabytkowe – barokowe i rokokowe. Ołtarz główny pochodzi z XVIII wieku. Przedstawia Grupę Ukrzyżowania z Matką Boską Bolesną i św. Janem Ewangelistą.

Zachowały się także trzy późnogotyckie rzeźby.

Kontakt, dojazd

  • Parafia pw. św. Jakuba Większego Apostoła w Mogilnie: tel. 052/315-24-05; www.faramogilno.pl.
  • Z Bydgoszczy dojedziemy do Mogilna drogami nr 25 i 254. W mieście zatrzymują się także pociągi kursujące na trasie Bydgoszcz – Inowrocław – Poznań i Toruń – Inowrocław – Poznań.
  • Najlepszy dojazd do Wylatowa zapewnia droga nr 15 Toruń – Inowrocław – Strzelno – Gniezno.
  • Przez obie miejscowości przejeżdżają autobusy PKS-u.

 

Źródło: Gazeta POMORSKA
Marek Weckwerth

Podziel się wiadomością: