Samotna mogiła francuskiego wojaka

O wojaku, który zmarł pod Ochodzą, krąży w okolicy kilka legend.

„Grób, to w zasadzie w naszych lasach „nic niezwykłego”, bo przecież dość często napotykamy mogiły powstańcze, partyzanckie lub okolicznych mieszkańców pomordowanych przez najeźdźców. Większość rzecz jasna z lat 1939 – 1945. Ten grób mnie jednak bardzo zaskoczył – nie tylko dlatego, że nie spodziewałem się w środku lasu stanąć nagle nad czyimś grobem, ale ze względu na to, co przeczytałem na stojącym na nim krzyżu: „Francuski Żołnierz – 1812”.

[…]

„Obecnie zaś o mogiłę troszczy się rodzina państwa Karasiewiczów z Ochodzy, oraz Krzysztof Zalaszewski i Barbara Michalewicz z Gniezna (źródło informacji: tygodnik regionalny „Pałuki”, Żnin; Gniezno.com.pl). Dzięki ich staraniom krótko przed tym, jak upłynęło 200 lat od śmierci tego nieznanego żołnierza, grób został całkowicie odnowiony, postawiono nowy krzyż i obok kamień z tablicą pamiątkową w języku polskim i francuskim.”

 

Czytaj całość na http://fajnapolska.blogspot.com/2014/11/samotna-mogia.html

Podziel się wiadomością: